Czy franczyza to łatwy sposób na biznes pod znanym szyldem? Uwagi, a czasem i poważne zarzuty franczyzobiorców pod adresem takich sieci jak Sweet Gallery czy Żabka mogą działać na wielu potencjalnych franczyzobiorców niczym hamulec. Pytanie: jak wybrać franczyzę, żeby nie żałować?

Konsekwencje podpisania niekorzystnej umowy franczyzowej mogą okazać się bardzo dotkliwe. Na początku współpracy przyszłość może jawić się w różowych barwach. Oto bowiem wreszcie masz własny biznes, w dodatku prowadzisz go pod rozpoznawalną marką, co więc może pójść nie tak?

Opowieści zawiedzionych franczyzobiorców mogą być sygnałem, że franczyza szybko może stać się źródłem frustracji, strat finansowych, a niektórzy mówią nawet o sytuacjach, w których bezwzględność franczyzodawców doprowadzała do kryzysów psychicznych i prób samobójczych.

Zarzuty wobec franczyzobiorców

Jakie zarzuty formułują franczyzobiorcy wobec sieci franczyzowych? Zebrałem te, które wymieniane są najczęściej.

  • Obietnice bez pokrycia – franczyzobiorcy obiecują atrakcyjne lokalizacje i przedstawiają wyliczenia, według których przyczepa ze słodkościami lub sklep będą przynosiły konkretne, wysokie przychody. Późniejsza praktyka potrafi mocno rozmijać się z tymi optymistycznymi wizjami.
  • Narzucanie wysokich kosztów. Franczyzobiorca może być zobligowany do podjęcia się konkretnych zobowiązań finansowych – np. wzięcia w leasing przyczepy (budki do sprzedawania lodów) od konkretnego dostawcy, za cenę znacznie wyższą od rynkowych cen podobnych ruchomości. Czasem można odnieść wrażenie, że głównym modelem biznesowym firmy jest obrót przyczepami, kontenerami, bądź innym obowiązkowym wyposażeniem, a nie deklarowana oficjalnie sprzedaż jedzenia.
  • Niekorzystne umowy – umowy są skonstruowane w sposób jednostronny, a do tego nakładają liczne obowiązki oraz wysokie kary na franczyzobiorców. W efekcie zakończenie współpracy może być bardzo trudne, a z powodu zapisanego w niej zakazu konkurencji, franczyzobiorca nie będzie mógł prowadzić podobnej działalności nawet długi czas po rozstaniu się z franczyzodawcą.
  • Wymuszanie pracy poza ustawowy wymiar czasu – w przypadku niektórych franczyz założenia biznesu są takie, że dany punkt będzie prowadzony przez jedną osobę (by działalność pozostawała opłacalna), a jednocześnie wymagane jest, aby obiekt był otwarty dłużej niż 8 godzin dziennie, w tym także w weekendy. Wobec przedsiębiorców nie obowiązują ograniczenia nakładane przez Kodeks pracy, ale mimo to warto się zastanowić, czy na pewno chcemy stać się niewolnikami i pracować ponad wszelkie normy, bez wolnych dni i urlopów, we „własnej firmie”. Niektórzy franczyzobiorcy mówią o przepracowanych 350 godzinach w każdym miesiącu.
  • Przymus nadmiernych zamówień – franczyzobiorcy skarżą się na konieczność zamawiania określonych ilości produktów, niezależnie od realnego zapotrzebowania w ich punkcie. Jeśli towar się nie sprzeda, przedsiębiorcy ponoszą straty, ponieważ muszą pokryć koszty niesprzedanych produktów.
  • Weksle in blanco – przystępując do franczyzy, przedsiębiorcy bywają zobowiązani do podpisania weksla in blanco jako zabezpieczenia ewentualnych roszczeń sieci. W przypadku zakończenia współpracy, franczyzobiorcy zostają obciążeni wysokimi kwotami.
  • Wrogie audyty – wykonywane przez sieć franczyzową. Franczyzodawca sprawdza, czy dany punkt działa zgodnie z zasadami sieci. Niestety, niektórzy przedsiębiorcy twierdzą, że audyty mają na celu „szukanie dziury w całym”. Kontrolerzy koncentrują się na wynajdywaniu najdrobniejszych uchybień, za które przewidziana jest utrata premii lub inne konsekwencje, często finansowe.

Jak przygotować się do franczyzy?

Powyższe zarzuty – choć franczyzodawcy zdecydowanie im zaprzeczają – mogą budzić uzasadniony opór wśród osób, które zastanawiają się nad rozpoczęciem tego typu biznesu. Czy można w ogóle przygotować się do franczyzy w taki sposób, by uniknąć późniejszych nieprzyjemności, kar i krępowania rąk przy każdej próbie podejmowania własnej inicjatywy?

  • Odpowiedź pesymisty: nie. Nie unikniesz chociażby kontroli ze strony franczyzodawcy, a jeśli myśląc o własnym biznesie, marzysz głównie o niezależności, to znaczy, że żadna franczyza nie będzie dla Ciebie odpowiednia. Lepiej załóż coś zupełnie samodzielnie – będzie to może trudniejsze, ale – jeśli się uda – da ci więcej satysfakcji.
  • Odpowiedź optymisty: tak. Częściowo możesz uchronić się przed nieuczciwymi praktykami, ale nie możesz działać pochopnie i wyłącznie pod wpływem emocji. To, co najczęściej gubi początkujących franczyzobiorców to ich nadmierny entuzjazm oraz ufność w to, o czym opowiada im „sprzedawca” franczyzy.

Franczyza może być dla ciebie dobra tylko wtedy, jeśli bardzo starannie wybierzesz sieć, bardzo dokładnie przeanalizujesz umowę i jeśli do samego momentu jej podpisania będziesz dawał/a sobie prawo do wycofania się, gdyby coś podważyło twoje zaufanie lub było niezgodne z wcześniejszymi informacjami od franczyzobiorcy. Nie ulegaj presji.

Pamiętaj, że franczyza to chłodny biznes, a nie płomienny romans.

Zbadaj rzeczywistą rentowność

Franczyzodawcy często obiecują szybki zwrot z inwestycji i wysokie zyski. Ale to tylko prognozy składane bez żadnych zobowiązań.

Jak możesz ustalić faktyczną rentowność punktu danej sieci? Spróbuj dotrzeć do kilku obecnych franczyzobiorców danej sieci. Rozmowy z nimi mogą mocno cię otrzeźwić, a przy tym pokazać realne możliwości tego biznesu.

Pytaj o konkretne dane: obroty, koszty, czas pracy i poziom wsparcia. O podobne informacje (oparte na konkretnych raportach) poproś także przedstawiciela franczyzodawcy.

Dokładnie przeanalizuj umowę franczyzową

To chyba najważniejszy punkt i zarazem największy grzech franczyzobiorców. Szkoda im wydać kilkuset złotych na analizę umowy z prawnikiem, ale ta pozorna oszczędność może się straszliwie zemścić przy pierwszej spornej sytuacji z franczyzodawcą!

Nigdy nie podpisuj umowy bez konsultacji z prawnikiem doświadczonym w prawie franczyzowym.

Zwróć przy tym uwagę w szczególności na:

  • warunki wypowiedzenia umowy,
  • kary umowne,
  • zapisy o narzuconych dostawcach i zamówieniach,
  • sposób rozliczania kosztów i zysków
  • zakres i czas, w jakim po zakończeniu umowy obowiązywać będzie zakaz konkurencji (najlepiej, jeśli tego punktu uda się w ogóle uniknąć).

Nigdy nie zakładaj, że z franczyzodawcą zwiążesz się do końca życia. To nie małżeństwo! Już w trakcie podpisywania umowy musisz szczególną uwagę poświęcić tematowi przyszłego rozstania.

Przygotuj biznesplan – spisz wszystkie koszty

Ale naprawdę wszystkie! Nie tylko te wymienione w materiałach promocyjnych franczyzodawcy.

Sporządź realistyczny budżet, który uwzględni:

  • koszty inwestycji początkowej (sprzęt, lokal, opłaty licencyjne),
  • stałe koszty miesięczne (czynsz, media, pracownicy),
  • rezerwę na nieprzewidziane wydatki i opóźnienia.

Sprawdź poziom wsparcia dla franczyzobiorców

Gdy startujesz, to może wydać się błahy temat, ale według franczyzobiorców w praktyce wcale taki nie jest. Chodzi o to, czy gdy już założysz swój biznes pod cudzym szyldem, będziesz miał/a do kogo zwrócić się w razie pytań lub problemów.

Upewnij się, że franczyzodawca zapewnia:

  • dedykowanego opiekuna,
  • pomoc w rozwiązywaniu problemów operacyjnych,
  • szkolenia i aktualizację wiedzy,
  • działania marketingowe wspierające sprzedaż.

Dobrze przemyśl, czy franczyza to dobra opcja dla ciebie

Zarówno byli franczyzobiorcy Żabki, jak i Sweet Gallery, w wypowiedziach medialnych podkreślają, że prowadzenie punktu to ogromny wysiłek, często wymagający pracy po kilkanaście godzin dziennie. Brak równowagi może prowadzić do wypalenia zawodowego, problemów zdrowotnych, a nawet poważnych kryzysów psychicznych.

Ale to ty sam/a musisz ocenić swoją gotowość do intensywnej pracy, a także zdolność do zarządzania zespołem oraz własnym stresem. Zastanów się, czy możesz liczyć na wsparcie bliskich i plan awaryjny w razie niepowodzenia.

Odpowiedz, zanim podpiszesz

Podsumowując, przed podpisaniem umowy franczyzowej spróbuj odpowiedzieć sobie na każde z poniższych pytań.

  • Czy mam wszystkie potrzebne dane finansowe do rzetelnego skalkulowania biznesu?
  • Czy moja umowa została przeanalizowana przez niezależnego prawnika?
  • Czy wszystkie zasady współpracy i koszty są dla mnie w pełni zrozumiałe?
  • Czy wiem, jakiego wsparcia mogę się spodziewać po starcie?
  • Czy jestem gotów prowadzić biznes na pełen etat, podejmując przy tym ryzyko osobiste i finansowe?
  • Czy mam plan awaryjny na wypadek, gdyby mój franczyzowy biznes nie wypalił?

Wiele osób wybiera franczyzę, ponieważ wydaje się prawie tak bezpieczna jak praca na etacie. Jednak franczyza to nie jest gotowy przepis na sukces. To bardzo wymagający model biznesowy, w którym dobrze radzą sobie tylko osoby dobrze przygotowane i odporne psychicznie.

Jeśli współpracę franczyzową podejmiesz nie „na spontanie”, ale ostrożnie, zadając wiele pytań, konsultując się z prawnikiem i negocjując konkretne zapisy umowy, jest szansa, że franczyza zapewni ci oczekiwany sukces.

Pamiętaj jednak, że to długi i wymagający proces, w którym nie możesz dać się wmanewrować w bycie „tą słabszą stroną”, która grzecznie godzi się na wszystko, co jej proponują – w takiej sytuacji prawie na pewno stracisz.