Marcin Pietraszek | o sobie

Nazywam się Marcin Pietraszek i pomagam przedsiębiorcom rozwijać ich biznesy, wykorzystywać potęgę social mediów oraz e-marketingu. Robię to dzieląc się swoją wiedzą na blogu, pisząc książki i artykuły biznesowe, udzielając indywidualnych konsultacji oraz świadcząc usługi marketingowe. Tyle w skrócie 🙂

 


 

Czym jest dla mnie przedsiębiorczość?

Przedsiębiorca to nie zawód, to stan umysłu. Ba, można nawet doskonale odnaleźć się w pracy na etacie, a jednocześnie być przedsiębiorcą (tzw. intraprzedsiębiorcą). Po czym poznasz, że nim jesteś? Po tym, że wciąż wpadasz na nowe pomysły, chcesz coś usprawnić, zmienić, przekształcić. Po tym, że niezwykle często dopada Cię pomysł na nowy produkt lub usługę. Po tym, że nie lubisz stać w miejscu, że chcesz się rozwijać i próbować nowych rzeczy.

Dla takich właśnie ludzi chciałbym tworzyć BossBlog. Moja wizja (daleka, ale zarazem ambitna), to stworzenie medium na podobieństwo Harvard Business Review (mojego ulubionego czasopisma o zarządzaniu), ale przeznaczonego dla małych firm. Chciałbym inspirować i informować, ale w sposób ciekawy, skoncentrowany bardziej na psychologicznych aspektach przedsiębiorczości niż tylko na liczbach, prawie, procedurach. Choć od cyferek i przepisów także tak całkiem uciekać nie zamierzam. 

Poznaj moją historię

Właściwie nie wiem, od czego się zaczęło, ponieważ przedsiębiorczości na pewno nie odziedziczyłem po rodzicach. A jednak, już mając około sześciu lat wziąłem z domu stołeczek i kilka zabawek, po czym rozstawiłem swój stragan przy ulicy z planem, że będę je sprzedawał. Mama jednak szybko powstrzymała moje handlowe zapędy, skonfiskowała stoisko i musiałem wrócić do domu. Kilka lat później w podobny sposób próbowałem sprzedawać szkolne podręczniki, a prawdziwą “żyłą złota” okazały się umowy kupna-sprzedaży oferowane na lokalnej giełdzie samochodowej. Koszt produkcji jednej umowy był bliski zeru, za to popyt ogromny, tym bardziej że byłem jedynym takim sprzedawcą w owym miejscu 😉

Te “dziecinne” biznesy to oczywiście bardziej zabawa niż biznes, ale wspominam o nich, by podkreślić, że potrzeba bycia przedsiębiorczym jest czymś, co wypływa z wewnątrz. Jednych motywuje możliwość zarabiania większych pieniędzy, innych robienie czegoś według własnego pomysłu, a jeszcze inni będą pragnęli zmieniać świat. Przedsiębiorczość nie musi oznaczać dążenia do bogactwa – ale dążenie do zmian, rozwoju, wdrażania nowych pomysłów – na pewno tak.

Już na poważnie, działalność gospodarczą rozpoczynałem trzykrotnie, próbując rozmaitych rzeczy. Kiedyś może jeszcze opiszę wszystkie te pomysły, które próbowałem wtedy realizować, jednak z perspektywy czasu, najważniejszym doświadczenie było wydawanie przez kilka lat lokalnego tygodnika. A tygodnik oznacza tyle, że proces wydawniczy jest naprawdę krótki. Co tydzień trzeba zapełnić co najmniej kilkanaście stron formatu gazetowego, dograć ustalenia z dziennikarzami, reklamodawcami, drukarnią, zapanować nad dystrybucją i gasić rozmaite pożary. Wszystko musiało być ze sobą odpowiednio skoordynowane i zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Oznaczało to prawdziwą szkołę życia (i wiele nieprzespanych nocy). 

Nic więc dziwnego, że po kilku takich latach zwróciłem się ku pracy na etacie – byłem redaktorem odpowiedzialnym za stworzenie i rozwój portalu biznesowego dla małych i średnich firm, co okazało się interesujące, angażujące, a przy okazji – znacznie mniej absorbujące. Obserwacje, które tam poczyniłem, doprowadziły mnie do założenia w 2012 roku agencji PR Empemedia, skoncentrowanej na obsłudze małych i średnich firm, a także pisarzy. Mając już za sobą kilka napisanych i wydanych książek, a także interesując się rynkiem wydawniczym, zamierzałem pomagać w szczególności self-publisherom oraz małym wydawnictwom.

Dziś Agencja Empemedia to nadal eksperckie informacje prasowe, a ale też naming, social media, content marketing, kampanie reklamowe w internecie. Co mniej oczywiste, to także… BossBlog, którego celem jest rozpowszechnianie wiedzy o przedsiębiorczości i marketingu. 

Dlaczego mogę Ci pomóc?

  • Ponieważ własną działalność gospodarczą (z niewielkimi przerwami) prowadzę od kilkunastu lat. Przeżyłem wiele sukcesów, ale i porażek i wiem “z czym to się je”. Pracowałem samodzielnie, współpracowałem z freelancerami, ale też zatrudniałem pracowników.
  • Ponieważ przez cały ten czas interesowałem się marketingiem i zarządzaniem, głównie w kontekście małych i średnich firm. Dużo czytałem i myślałem o tym, jak przełożyć wielkie teorie na mały biznes.
  • Ponieważ jestem autorem czterech książek biznesowych, z których każda przeszła przez redakcyjne sito jednego z najważniejszych i największych wydawnictw biznesowych w Polsce (Onepress – marka grupy Helion). Co dla mnie ważne – wszystkie zdobyły wysokie noty od Czytelników. 
  • Ponieważ od wielu lat świadczę usługi dla innych przedsiębiorców – głównie pomagając im w promocji ich produktów i usług.
  • Ponieważ ukończyłem studia podyplomowe w zarządzania, uczestniczyłem też w kursach/szkoleniach związanych z marketingiem, biznesem i mediami społecznościowymi.

Jak możesz skorzystać z mojej wiedzy?

  • Czytaj BossBlog 🙂
  • Sięgnij po moje książki,
  • Skorzystaj z konsultacji (na żywo lub przez e-mail),
  • “Wynajmij” mnie do poprowadzenia działań e-marketingowych w Twojej firmie -> Empemedia.pl.

Istnieje także możliwość podjęcia współpracy komercyjnej z BossBlogiem. 

 

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, możesz to zrobić już teraz! 🙂

 

  • Janina Kajzer

    Prowadzę jednoosobowa firmę – sklep zielarsko-medyczny. Szukając jakiegoś programu dla małej firmy otwarłam tę stronę. Dotychczas całą księgowość ogarniałam sama- “ręcznie”. Jako że teraz trzeba wysyłać JPK-Vat czas by się zastanowić nad jakimś programem, a kompletnie się na tym nie znam. Nie chciałabym też generować sobie dodatkowych kosztów i dlatego pytam – czy można to zrobić bez programu ?