Moja branża jest specyficzna – to częsta obawa, wyrażana przez przedstawicieli rozmaitych firm w odniesieniu do Facebooka. Tak naprawdę każda branża ma swoją specyfikę, a media społecznościowe można tak samo wykorzystywać w niszowej branży, jak w każdej innej.

Stwierdzenie „nasza branża jest specyficzna” ma działać niczym usprawiedliwienie – nie jesteśmy aktywni w mediach społecznościowych, bo nasza branża jest inna, wyjątkowa, a więc nie nadaje się do tego typu promocji. Spójrzmy jednak na temat inaczej. Właściwie w każdej branży da się znaleźć świetne przykłady wykorzystania Facebooka, a odpowiednio dobrana strategia komunikacyjna potrafi wpłynąć na wzrost zainteresowania daną firmą.

To nie znaczy, że wszystkie marki będą miały równą łatwość w pozyskaniu fanów i klientów poprzez media społecznościowe. Na pewno bardziej uprzywilejowane będą biznesy skierowane do konsumentów – np. związane z modną odzieżą. Trudniej będzie natomiast firmom działającym dla klientów biznesowych oraz różnego rodzaju usługodawcom – wszak usługę zazwyczaj trudniej pokazać, np. na zdjęciu.  

Jaki kurs zatem powinien obrać przedsiębiorca, który działa w „trudniejszej” branży, aby świat o nim usłyszał? „Wiedza jest drugim słońcem dla ludzi” – mawiał Platon. Warto więc postawić na edukację.

Czy niszowe branże nadają się na Facebook?

Facebook kojarzy się z rozrywką. Nic więc dziwnego, że firmy produkujące części zamienne, opakowania, zajmujące się sprzedażą i renowacją antyków, konserwatorskie, czy budowlane znacznie rzadziej pojawiają się na Facebooku. A jeśli już – zdarza się, że nie znajdziemy tam nic poza prezentowaną ofertą.

Wielu przedsiębiorcom wydaje się, że obszar, którym się zajmują wymaga na tyle specjalistycznej i szczegółowej wiedzy, że nie da się jej przedstawić w prosty, przystępny i atrakcyjny dla szerszej publiczności sposób. Warto jednak obrać inną drogę. Reprezentując „trudną” i mało popularną dziedzinę, trzeba stworzyć właściwą taktykę, która pozwoli osobom zainteresowanym od podstaw wdrożyć się w tematykę fanpage’a i dziedzinę, którą reprezentuje firma. Marka na Facebooku powinna być przedstawiona w sposób przystępny. Warto podzielić się ciekawostkami i informacjami, które odnoszą się do działalności firmy, ale nie zawsze musi być to nawiązanie bezpośrednie.

Jeśli prowadzisz firmę zajmującą się produkcją cegieł, śmiało możesz zamieszczać porady dotyczące budowy czy remontu domu. Warto dzielić się wskazówkami z zakresu prawa budowlanego, rankingami produktów, a nawet ekologią i ekonomią budownictwa. Trzeba jednak spojrzeć na strategię komunikacyjną szerzej i wyjść poza pole widzenia jedynie własnego produktu. Pamiętaj – ulotki i gazetki reklamowe lądują w śmieciach.

Twórz ciekawe treści dla fanów

Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, kto będzie obserwował profil firmy na Facebooku. Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, ponieważ nie zawsze będzie to osoba, która akurat w danym czasie poszukuje oferowanego przez firmę produktu. Zresztą, czy ktoś faktycznie chciałby śledzić profil, na którym pojawiają się same ogłoszenia?

Natomiast treści edukacyjne i ciekawostki związane z branżą przyciągną do naszego fanpage’a osoby zainteresowane tematem, niekoniecznie zaś samym produktem. W ten sposób poszerzamy grono odbiorców, którzy mogą stać się przyszłymi klientami naszej firmy.

Załóżmy, że produkujesz płyty kuchenne. Przepisy i porady kulinarne zamieszczane na Twojej stronie przyciągną wiele osób zainteresowanych kuchnią. W końcu przyjdzie moment, że będą potrzebowały sprzętu. Gdzie się wtedy zwrócą? Do firmy, którą znają i cenią, która dzieli się wartościowymi poradami i dostarcza wiedzy nie tylko związanej z płytami indukcyjnymi.

Zapewne część Twoich fanów obserwuje także konkurencję. Ty także powinieneś. Spróbuj ocenić czy inne profile związane z branżą są ciekawe, czy chętnie je oglądasz, łatwo na nie trafiasz. Czego im brakuje? Nadmiar fachowej wiedzy opisanej branżowym językiem odstrasza zamiast przyciągać. Nie będąc znawcą kleju, a tylko zwykłym nabywcą, pewnie nie jesteś zainteresowany jego szczegółowym składem.

Zwracaj też uwagę na częstotliwość publikacji. Na profilach firm niszowych często w oczy rzuca się obsługiwanie fanpage’a z doskoku. W okresie promocji lub obecności firmy na targach mamy wysyp postów (czasem po kilka dziennie), a później następują nawet miesiące przerwy. Zainteresowanie marką trzeba podtrzymywać stale i regularnie – co najmniej kilka razy w tygodniu. Inaczej wypadamy z gry.

Facebook w firmie – praktycznie

Najlepiej byłoby mieć kanały w kilku mediach społecznościowych na raz. Taki skok na głęboką wodę może się jednak okazać ponad Twoje siły – szczególnie na samym początku. Sensowne planowanie postów jest czasochłonne – nie zrobisz tego dobrze, przeznaczając na ten cel kilka minut dziennie. Poza tym każdy portal również „jest specyficzny” – zupełnie jak Twoja branża 😉 – dlatego nie wystarczy wkleić wszędzie tej samej treści.

Najpierw dobrze mieć firmową stronę internetową, a na niej blog. Tam będziesz mógł przedstawiać różne kwestie bardziej szczegółowo, najlepiej odnosząc się do wątpliwości, jakie podczas wyboru określonych produktów lub usług mogą mieć klienci. Następnie załóż konto firmy w wybranym serwisie social media. Zazwyczaj najlepiej jest zacząć od Facebooka – tym bardziej, że to obecnie najpopularniejszy portal społecznościowy w Polsce.

Jeśli na blogu pojawi się nowy post, warto od razu umieścić o tym wzmiankę na Facebooku. W ten sposób zyskujesz dodatkową korzyść – przekierowujesz ruch z kanału społecznościowego na swoją stronę www.

To jednak tylko jedna z możliwości – nie poprzestawaj na niej, tym bardziej, że algorytm Facebooka nie przepada za linkami zewnętrznymi. Jeśli masz własne treści – wykorzystuj je także bezpośrednio na Facebooku. Np. z dłuższego wpisu na blogu wybierz kilka punktów i opisz dany problem w skrócie. Dodaj do tego ciekawą grafikę, która przyciągnie uwagę.

Obecnie Facebook bardzo wspiera posty video oraz live’y. Być może więc warto zebrać się na odwagę i omówić temat, który może zainteresować potencjalnych klientów, w przystępnej formie krótkiego video. W takich filmach może występować zarówno szef/prezes, jak i pracownicy wyspecjalizowani w danej tematyce. Dodatkowo, pokazywanie ludzi związanych z firmą ma i taką zaletę, że skraca dystans i pokazuje ludzką twarz Twojej organizacji. To natomiast niemal zawsze przysparza zwolenników.

Pamiętaj, by w postach zadawać pytania i na różne sposoby starać się wejść w interakcję z obserwatorami. Jak sama nazwa wskazuje „social media” służą budowaniu społeczności – powinniśmy więc dążyć do tego, by potencjalni klienci chcieli z nami rozmawiać.

Powoli i konsekwentnie – do celu

Jeśli Twoja branża naprawdę jest „niszowa”, nie oznacza to wcale, że nie może skorzystać z obecności na Facebooku, bądź w innych mediach społecznościowych. Ale może to oznaczać, że zaangażowanie społeczności wokół takiego profilu będzie wymagało bardziej przemyślanych działań, starannie przygotowanej taktyki, ciekawych i atrakcyjnych wizualnie postów, a pewnie także płatnej promocji na Facebooku.

Przede wszystkim ustal cel Twojej obecności na Facebooku, a następnie kroki, które – za pomocą postów – będą zbliżały do tego celu. Budowanie rozpoznawalności marki może wymagać nieco innych działań niż dążenie do sprzedaży w konkretnej grupie docelowej.

Uzbrój się przy tym w cierpliwość, ponieważ sukces w mediach społecznościowym wymaga długotrwałego budowania relacji. To zdecydowanie nie jest szybki strzał, a samo kliknięcie „Lubię to!” na fanpage’u to nie to samo co „Kupuję z obowiązkiem zapłaty”. Lajk to dopiero początek drogi, którą poprowadzisz potencjalnego klienta do zakupu (lub do innego celu).

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat praktycznego wykorzystania Facebooka oraz innych mediów społecznościowych w firmie – zapraszamy na szkolenie on-line.

Współpraca – Marcin Pietraszek