Jak wyskalować mały biznes? Czy można zwiększać zyski bez zatrudniania nowych pracowników? Sprawdź, jak skalować małą firmę w internecie bez dużych kosztów.

Wyjaśnijmy to sobie od razu. Jeśli Twoim celem jest zbudowanie jak największej organizacji, w takim przypadku musisz skupić się na klasycznym skalowaniu biznesu. Twoim zadaniem powinno być zdobywanie jak największej liczby klientów oraz zatrudnianie pracowników, którzy sprostają coraz większemu popytowi na produkty lub usługi Twojej firmy.

Musisz skoncentrować się na sprzedaży, sprzedaży i jeszcze raz – sprzedaży. Być może powinieneś zainwestować w dobrego handlowca (choć najskuteczniejszym często jest sam właściciel), a na pewno musisz cisnąć na coraz lepsze wyniki, tak żeby krzywa sprzedaży wciąż szła w górę.

Solopreneur zamiast tygrysa biznesu

Istnieje jednak także druga – alternatywna droga. Dzięki internetowi i automatyzacji możesz prowadzić firmę, rozwijać ją i dobrze zarabiać, nie inwestując ani w biura, ani w pracowników. Możesz szukać sprytnych sposobów na zwiększanie przychodów w znacznie spokojniejszy sposób.

Możliwe, że to skalowanie będzie wtedy mniej dynamiczne niż w pierwszym przypadku, ale jeśli cenisz sobie stabilizację i finansowe bezpieczeństwo, pewnie docenisz zalety takiego podejścia. I na nim właśnie chcę się skupić w tym wpisie, zaznaczając od razu, że nie jest to najlepsze rozwiązanie dla każdego.

Skalowanie biznesu 2.0

Wróćmy do tytułowego pytania: Jak wyskalować małą firmę bez zatrudniania pracowników? I czy to w ogóle możliwe?

Odpowiedź brzmi: Tak. Od razu jednak trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że dotyczy to tylko niektórych biznesów. Trudno będzie zwiększyć skalę bez zatrudniania, prowadząc warsztat samochodowy albo sklep spożywczy.

Jeśli „skalowanie biznesu 2.0” kojarzy Ci się z Web 2.0, to jesteśmy w domu – pojęcie to można odnieść przede wszystkim do firm opartych na internecie. Dzięki sieci, możesz korzystać z możliwości, jakich nie było nigdy wcześniej. Możesz w jednym czasie docierać do wielu osób!

A to oznacza także, że do tego, aby się rozwijać, zwiększać przychody i notować coraz większe zyski możesz podejść w zupełnie inny sposób niż ci, którzy swoje biznesy skalują w sposób, który właściwie nie zmieniał się jakoś mocno od średniowiecza (no dobra – niewolników zamieniono w pracowników; umówmy się, że stanowi to jakąś różnicę).  

Partnerzy biznesowi zamiast pracowników

Zacznijmy od tego, że niezatrudnianie (lub – jeśli zatrudniasz, niezwiększanie skali zatrudnienia), nie musi oznaczać, że wszystko będziesz robić sam. W wielu przypadkach znacznie lepsze może się okazać korzystanie z pomocy „lotnych” współpracowników. Zazwyczaj będą to freelancerzy prowadzący własne firmy.

Dzięki temu, że pracują dla wielu klientów, nie musisz zapewnić im pracy na 8 godzin dziennie. Gdy realizujesz więcej projektów, Twoi współpracownicy także otrzymają od Ciebie więcej zleceń i poniesiesz wyższe koszty.

Ale gdy pracy będzie mniej, nie będziesz musiał utrzymywać zbędnych wówczas etatów. Skupiając się na współpracy zdalnej, nie musisz też spełniać innych wymogów względem pracowników, których w polskim prawie jest coraz więcej (włącznie z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi).

Ja właśnie tak robię – przy niektórych projektach korzystam ze wsparcia różnych osób, które potem wystawiają mi faktury za wykonane zlecenia. Nie zatrudniam, ale jednak czasem potrzebuję czyichś usług i wiele wskazuje na to, że te potrzeby będą w najbliższym czasie rosły.

Mimo wszystko nie muszę tracić czasu (i nerwów) na zarządzanie pracownikami, na rozwiązywanie konfliktów w zespole, na motywowanie pracowników, na rozliczanie ZUS-ów, urlopów itd., itp. I póki co – zupełnie za tym nie tęsknię.

Roboty w służbie biznesu

Sprawa druga – automatyzacja. Wiele procesów da się zautomatyzować. Wysyłanie maili potwierdzających zamówienie, monitorowanie wzmianek na dany temat w internecie, wystawianie faktur za zakup w sklepie internetowym… Zastanów się, co z tego, co robisz obecnie ręcznie, mógłbyś powierzyć odpowiednim aplikacjom.

Pewnie nie wszystko zrobią dla Ciebie programy i chatboty, ale warto szukać obszarów, gdzie można skorzystać z automatów. Po co? Po to, żeby uwolnić swoje zasoby czasowe. Oddelegowanie zadań zdalnym współpracownikom w połączeniu z automatyzacją może sprawić, że zyskasz czas na pracę nad nowymi projektami lub… na odpoczynek, co koniec końców też jest niezwykle cenne.

Produkty w miejsce usług

Możliwe jednak, że podczas odpoczywania zaczną Ci wpadać do głowy nowe genialne pomysły. Wtedy wybierz spośród nich takie, które będziesz mógł „sproduktyzować”. Ludzie, którzy zarabiają z wykorzystaniem internetu, to najczęściej albo e-sprzedawcy (wtedy nie muszą martwić się o produkty, bo już je mają), albo usługodawcy (i do nich teraz się zwracam).

Najważniejszym elementem, aby osiągnąć efekt skali, jest dokonanie sprzedaży dużej liczby produktów. Nie usług. Produktów! Jeśli więc świadczysz usługi, najlepszym rozwiązaniem będzie zrobienie czegoś, co uczyni z nich towar.

Bardzo dobrze można obecnie sproduktyzować wiedzę. Jeśli świadczysz usługi oparte na swojej wiedzy i umiejętnościach, to jest bardzo prawdopodobne, że mógłbyś się tą wiedzą podzielić. Gdy świadczysz specjalistyczną usługę, prawdopodobnie w jednym czasie wykonujesz ją dla jednego klienta. Ten klient płaci Ci 100 lub 1000 zł, ale jednak – jest to jeden klient.

A teraz pomyśl, że wiedzą na temat tego, „jak to się robi”, czyli jak się wykonuje usługi, na których właśnie Ty się znasz, dzielisz się jednocześnie z tysiącem klientów! Nawet jeśli każdy zapłaciłby Ci jedynie 50 zł, na Twoje konto wpłynęłoby 50 tysięcy złotych. Zbyt optymistyczne? Niech więc na początek będzie 100 osób i 5.000 zł w kieszeni. A potem TO powtarzaj.

To? Ale co właściwie?

Możliwości jest całkiem sporo – możesz napisać i sam sobie wydać książkę (korektę i druk bez problemu zlecisz na zewnątrz), możesz nagrać kurs on-line, ewentualnie możesz zacząć oferować szkolenia realizowane „na żywo” dla firm lub osób prywatnych zainteresowanych daną tematyką. Organizacyjnie – wszystko to można ogarnąć bez dużej wiedzy technicznej.

Czy jednak skalować można w ten sposób tylko wiedzę? Oczywiście, że nie! Wszelkie aplikacje oferowane w internecie opierają się właśnie na podobnej zasadzie. Powstaje jeden produkt, który ułatwia ludziom życie w jakimś aspekcie. Wersja podstawowa jest darmowa, bezpłatna w okresie testowym lub tania. Dodatkowe funkcjonalności znajdą się w pakiecie średnim, a w najwyższym – full wypas, czyli wszystko czego dusza zapragnie, a co autorzy aplikacji wymyślili.

Nie jesteś programistą? To nie musi być problem – jeśli masz dobry pomysł i wiesz jak na nim zarobić, zapewne znajdziesz także wykonawcę. Plus taki, że na jeden projekt możesz sprzedawać tysiące abonamentów, a jeśli te będą odnawiane, może to oznaczać przychód przez wiele lat. Przychód, który wraz z przyrostem liczby abonentów jest coraz większy. Z jednego tylko programu!

Masz inne pomysły? Podziel się z nimi w komentarzu.

Wyskaluj swoje doświadczenie

W każdym razie, jeśli chcesz skalować swój biznes, musi nadawać się do skalowania. A to oznacza, że powinieneś pomyśleć o tym wcześniej, zanim wpakujesz się w coś, co zawsze będziesz musiał wykonywać pojedynczo i osobiście.

Z drugiej strony, na sproduktyzowanie swojego biznesu nigdy nie jest za późno, a doświadczenie zdobyte przy realizacji projektów 1:1 bardzo się przydaje podczas wymyślania biznesów mogących zadziałać w skali 1:1000. Im większe masz doświadczenie, im lepiej znasz potrzeby swojej grupy docelowej, tym lepszy produkt możesz zaprojektować.

Mamy więc trzy elementy:

  • Ukierunkowanie na współpracę zdalną (co może przekładać się m.in. na delegowanie zadań i rozszerzanie projektów).
  • Automatyzację.
  • Sproduktyzowanie usług (lub sprzedawanie fizycznych produktów).

Te składniki to baza, aby móc skalować biznes. Nie jest to – rzecz jasna – gotowy przepis na sukces. Produkt musi być dobry i celnie odpowiadać na potrzeby użytkowników. Potem musimy jeszcze opracować lejek sprzedażowy, zająć się marketingiem i zorganizować perfekcyjną obsługę klienta. Ale te trzy rzeczy, to podstawa. Jeśli chcesz wyskalować swój biznes bez etatowego rozrostu organizacji, zacznij właśnie od nich.