W Polsce żyje się lepiej – przykłady

Według rankingu przygotowanego przez The Boston Consulting Group, Polska plasuje się na 31. miejscu pod względem jakości życia. Daleko? Spójrzmy na to inaczej. W aż 118 państwach sklasyfikowanych w tym badaniu żyje się gorzej w porównaniu z Polską. Żyjąc w Polsce jesteśmy więc szczęściarzami – zdecydowana większość mieszkańców planety Ziemia ma gorzej od nas.

Ale jak to? Przecież wiadomo, że „lepiej” to synonim słowa „za granicą”. Od lat przywykliśmy w Polsce do narzekania i niedoceniania tego, co mamy. Tymczasem żyje nam się dużo wygodniej, a do tego dużo bezpieczniej niż możliwe to było kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego tego nie doceniamy?

– Polacy nie są narodem wielkich optymistów – może dlatego oceniacie Waszą sytuację jako trudniejszą i gorszą, niż faktycznie jest – mówił podczas prezentacji raportu w Londynie Doug Beal z The Boston Consulting Group (cytat z artykułu – zobacz całość).

Mój patriotyzm zawiera tylko nieduży ładunek sentymentalny, nie zamierzam więc nikogo przekonywać, że Polska ma najlepszą historię, najpiękniejsze krajobrazy, a wszyscy Polacy mają w sobie bohaterską krew. To bzdury. Ale chciałbym, żebyśmy zauważyli pewne praktyczne korzyści wynikające z mieszkania w Polsce.

Poniżej przedstawiam trzy przykłady, które stawiają Polskę wyżej od niektórych krajów Zachodu. Tylko trzy sytuacje, zapewne z wielu możliwych, które są dla Polaka nieprzyjemnym zaskoczeniem, kiedy ucieka do swojego wymarzonego raju.

Jeśli możecie podać inne przykłady, dopisujcie je w komentarzach.

Płatności zbliżeniowe i wi-fi

Przyznaję, że byłem bardzo zaskoczony, jak szybko płatności zbliżeniowe przyjęły się w polskich sklepach. Miałem wrażenie, że banki dopiero co zaczęły wydawać takie karty, a kasjerki w sklepach natychmiast proponowały płatność „bajpasem”.

A przecież potrzebna była do tego cała infrastruktura, powiązana z nowymi czytnikami, wydaniem odpowiednich kart, że o zmianie przyzwyczajeń nie wspomnę. To zjawisko pokazało, że Polska jest krajem bardzo rozwiniętym technologicznie, w którym nowinki błyskawicznie się przyjmują, i to nie tylko w „Warszawce”, ale naprawdę w każdym zakątku Polski. Widać to tak po kartach, a ostatnio już także modułach NFC w telefonach lub brelokach, jak i po niemal wszędobylskim wi-fi, dostępnym w kawiarniach, centrach handlowych, hotelach, a nawet kwaterach prywatnych i na placach dużych miast.

Powiesz, że w XXI wieku to oczywistość? W takim razie wyjedźmy z „zapyziałej” Polski choćby do „nowoczesnych” Niemiec. Płatności zbliżeniowe – czy ktoś tam w ogóle o tym słyszał? Są miejsca, gdzie standardem jest jeszcze podpisywanie się na rachunku przy płatności kartą kredytową. Wi-fi w McDonalds też wcale nie jest standardem.

To może wybierzmy się do Stanów Zjednoczonych? Hm, problem w tym, że tam dopiero co uchwalono prawo, które w przyszłości umożliwi wykorzystywanie kart z chipem, ale i tak, zamiast pinu nadal będzie obowiązywał podpis.

co do wi-fi, jeżdżąc po świecie z pewnością przekonasz się, że internet wi-fi w każdej kawiarni czy hotelu to standard raczej polski niż europejski, czy tym bardziej – światowy. Są też takie miejsca, gdzie owszem, internet jest, ale lepiej wozić ze sobą kabel.

Pralka w każdym domu

Czy wyobrażacie sobie współczesne życie bez pralki w domu? Pralkę automatyczną posiada w Polsce ponad 90% rodzin. Brak takiego urządzenia jest traktowany za oznakę ubóstwa. Gdyby taki wyznacznik przyjąć dla całej Europy, to największą biedę odnotowalibyśmy w… Szwajcarii!

W Szwajcarii dopiero od niedawna zaczęto budować domy od razu wyposażone w instalacje odpływowe, umożliwiające podłączenie pralki. W zdecydowanej większości gospodarstw domowych takiej możliwości nie ma, a jeśli ktoś chce pralkę podłączyć w swoimi mieszkaniu w bloku, musi wystąpić o specjalną zgodę do administracji oraz ubezpieczyć mieszkanie na wypadek zalania. Podobno uzyskanie takiej zgody nie jest wcale oczywiste.

Gdzie więc piorą Szwajcarzy? Zazwyczaj w pralniach umieszczanych w piwnicach budynków wielorodzinnych – nawet tych nowoczesnych. Standard bloku poznaje się podobno po tym, ile posiada pralek i jak łatwy jest dostęp do pralni. Bywają takie, że aby zrobić pranie, trzeba wpisać się na listę i oczekiwać np. przez tydzień.

Nie wiem jak to wygląda pod względem prawnym, ale zbyt wielu pralek w mieszkaniach (a więc i odpowiednich podłączeń) nie znajdziemy także w Stanach Zjednoczonych, gdzie najczęściej korzysta się z pralni (w tym samoobsługowych).

Ciepło w mieszkaniu

Marzysz o sielskim życiu na toskańskiej lub prowansalskiej wsi? A może pociąga Cię gorąca Hiszpania? To faktycznie może być wspaniałe doświadczenie, ale pod warunkiem, że znajdziesz dom dobrze izolowany, wyposażony w ogrzewanie, najlepiej inne niż elektryczne.

Niestety, nie jest to takie oczywiste. Ze względu na to, że w ciepłych rejonach Francji, Hiszpanii czy Włoch zima jest zazwyczaj krótka, miejscowym często „nie opłaca” się instalować ogrzewania, czy też inwestować w dobrą izolację budynków. Poza tym ogrzewanie, nawet jeśli zamontowano, jest bardzo drogie, więc zazwyczaj wszyscy starają się na nim oszczędzać.

Tamtejsze domy mają przeważnie grube mury i nieduże okna z pojedynczymi szybami. Taka budowa służy przede wszystkim ochronie przed słońcem, a więc chodzi o to, aby w gorące dni można się było schronić w domu przed upałem. W sezonie zimowym daje to fatalne skutki – temperatura w okolicach 16 stopni Celsjusza nie jest tam wcale rzadkością.

Francuzi, Hiszpanie czy Włosi bywają ponoć zaskoczeni, że Polakom – a więc ludziom z kraju znajdującego się gdzieś pod kołem podbiegunowym – może być zimno w tak ciepłym kraju jak ich. My jednak zostaliśmy mocno rozpieszczeni przez centralne ogrzewanie, podczas gdy w południowo-zachodnich rejonach Europy gorące kaloryfery wcale nie zawsze są oczywistością.

Wszystkich  przestrzegam: zastanówcie się milion razy zanim wejdziecie w związek małżeński z Francuzem, który mieszka w domu, a nie w mieszkaniu z centralnym ogrzewaniem – pisze autorka bloga mafrance.blox.pl .

Tak czy inaczej, w Polsce wcale nie jest tak źle 🙂 .

 

Fot. Moje. Operator koparki wypoczywa przy plaży w Gdyni, gdyż Polska to piękny kraj, a orłowska plaża is the best.

Marcin

Właściciel Agencji PR Empemedia, autor książek biznesowych, copywriter.