Reklama na Facebooku – warto wiedzieć więcej

W ciągu kilku ostatnich lat Facebook stał się liderem w przyciąganiu uwagi internautów. Gigant, jakim wydawał się Google ze swoją megawyszukiwarką, nagle zaczął ustępować pola portalowi społecznościowemu. Konsekwencją tego staje się coraz częściej przenoszenie budżetów reklamowych z Google do Facebooka. Jeśli jeszcze nie wiesz, jak korzystać z reklam na Facebooku, pomoże Ci w tym szkolenie video Moniki Czaplickiej.

Potęga Facebooka rośnie

Jeszcze 3 lata temu nie wierzyłem, że to się stanie. Reklamy na Facebooku postrzegałem przede wszystkim jako uzupełnienie działań promocyjnych prowadzonych w Google. Facebook to w końcu „tylko” portal społecznościowy, podczas gdy do poszukiwania informacji, produktów i usług praktycznie każdy internauta wykorzystuje Google.

Nie uwzględniłem jednak ważnej różnicy przemawiającej na korzyść social media. Do wyszukiwarki internauta zagląda wtedy, gdy czegoś szuka, a na Facebook? Zdarza się, że w każdej wolnej chwili – i to zarówno na komputerach stacjonarnych, laptopach, jak i smartfonach. Dlatego nawet rewelacyjne dla Facebooka statystyki nie mówią wszystkiego.

W sierpniu bieżącego roku portal ten miał w Polsce ponad 14 mln użytkowników, co stanowi 59% wszystkich internautów w naszym kraju. Ale istotniejszy może być fakt, że 79% użytkowników pojawia się na Facebooku każdego dnia, a duża ich część prawie się z nim nie rozstaje (źródło). Nawet jeśli odejdą od komputera, po chwili otrzymają nowe powiadomienia w aplikacji na telefonie, pozostając z tym portalem w nierozerwalnym związku (i to dosłownie!). Google nie ma co nawet liczyć na podobne zaangażowanie.

Właściwie to wystarczające argumenty, by dostrzec w Facebooku medium reklamowe o potężnej mocy. Ale są i inne. Istotny jest chociażby fakt, że Facebook nie zasypia gruszek w popiele, ale bardzo dynamicznie rozwija swoje kanały reklamowe. Obecnie jako reklamodawca możesz m.in. tworzyć posty sponsorowane, reklamy video, a nawet pokazy slajdów z podkładem muzycznym – w dodatku możesz wybierać inne ustawienia, gdy chcesz reklamować firmę lokalną, inne gdy chcesz przyciągnąć fanów na swój profil, a jeszcze inne, gdy chcesz promować stronę internetową lub organizowane przez siebie wydarzenie.

monika_czaplicka_wobuzz

Niewątpliwą zaletą dla reklamodawców Facebooka jest to, co jest przekleństwem ich odbiorców. Portal ten zbiera ogromne ilości danych o użytkownikach – wie co lubimy, czym się interesujemy, a nawet ile czasu przewijamy dany wpis (na tej podstawie próbuje ustalić, czy tylko skanujemy go wzrokiem, czy uważnie czytamy). Dzięki temu Facebook jest w stanie udostępnić reklamodawcom targetowanie tak szczegółowe, że prawdopodobnie żaden inny system reklamowy na świecie nie może się z nim równać.

Teoretycznie możemy dotrzeć z naszym przekazem np. do matek w wieku 25-35 lat, które lubią „Taniec z gwiazdami”, mieszkają w Piasecznie i często robią zakupy przez internet. Albo do mężczyzn w wieku 40-50 lat, którzy pracują na stanowiskach menedżerskich i interesują się środkami na porost włosów. Parametrów, które można uwzględniać w ustawieniach reklamy wciąż przybywa, a do najciekawszych należą wg mnie grupy odbiorców „lookalike”, które pozwalają przyciągać uwagę osób podobnych do tych, które już polubiły naszą stronę na Facebooku (kierując reklamę do 1% populacji o podobnych cechach demograficznych).

Reklama na Facebooku – jak się w tym połapać?

Gdy jednak dostępne opcje i ustawienia mnożą się, a do tego coraz bardziej rozbudowywane są kolejne narzędzia do analizowania statystyk, coraz trudniej to wszystko ogarnąć. Tym bardziej, że Facebook od początku swego istnienia miewał problemy z logiką i przejrzystością swoich interfejsów. W takiej sytuacji przyda się pomoc kogoś, kto poprowadzi nas za rękę, pokazując od podstaw, jak odnaleźć się w facebookowym Menedżerze Reklam.

Taką pomocą służyć może Monika Czaplicka, która w serwisie Infolia.pl opublikowała niedawno szkolenie pt. Reklama na Facebooku. Szkolenie to trwa ponad 5 godzin zegarowych. A to oznacza, że decydując się na ten kurs, otrzymać można ogromną porcję materiału.

monika_czaplicka_facebook

Szkolenie to polecam przede wszystkim osobom, które chciałyby zacząć wykorzystywać reklamy na Facebooku do promowania swojego biznesu (lub np. swojego bloga, czy też organizowanych wydarzeń), ale dopiero zaczynają orientować się w temacie. Jeśli w obszarze reklam na Facebooku stawiasz pierwsze kroki, Monika Czaplicka pokaże Ci od czego zacząć, omówi poszczególne pozycje w menu, podpowie, jak, co i gdzie ustawić. Jeśli masz już podstawową wiedzę, omawianie interfejsu może Cię nieco znudzić, ale i dla siebie znajdziesz coś ciekawego, szczególnie w drugiej połowie szkolenia.

Według mnie ze szkolenia najlepiej korzystać, pracując na dwóch kartach przeglądarki. W jednej możesz „przerabiać” kolejne etapy, zapoznając się z podpowiedziami Moniki, w drugiej możesz od razu testować ustawienia w ramach swojego konta na Facebooku. Właśnie w ten sposób najlepiej wykorzystasz poszczególne lekcje i najszybciej opanujesz temat. I to stanowi największą przewagę szkolenia on-line w stosunku do tradycyjnego, gdzie nie ma możliwości dzielenia materiału na wiele części, a tym bardziej jednoczesnego wdrażania zdobywanej wiedzy w życie.

czaplicka_szkolenie_facebook

To, co w tym szkoleniu najciekawsze, to te momenty, w których prowadząca dzieli się swoimi własnymi przemyśleniami i unikalną wiedzą. Chciałoby się, by było ich więcej! Wśród notatek, które zrobiłem sobie podczas szkolenia, były poniższe wskazówki.

  • Na początku kampanii reklamowej nie zawężaj zbyt mocno grupy odbiorców i płać za wyświetlenia, a nie za kliknięcia.
  • Dla reklamodawcy większe znaczenie powinna mieć konwersja (np. sprzedaż, zapisanie na newsletter, polubienie profilu), a nie CPC (stosunek kliknięć do wyświetleń reklamy).
  • Jeśli użytkownik widzi reklamę częściej niż 3 razy dziennie, to znaczy, że trzeba rozszerzyć grupę odbiorców.
  • Porównuj ze sobą skuteczność poszczególnych reklam, ale tylko takich, które mają jednakowy cel.
  • Sukces każdej reklamy jest chwilowy, ponieważ każda reklama po pewnym czasie się opatrzy („sfatyguje się”).

Zaznaczam jednak, że to, co interesowało mnie, to informacje, które mógłbym wykorzystać w kampaniach dla moich klientów, a więc wskazówki skierowane do zaawansowanych użytkowników. Z tej perspektywy wartościowe było dla mnie chociażby pokazanie kilku aplikacji wspomagających pracę na Facebooku – choć wcześniej już o nich słyszałem, dopiero to szkolenie przekonało mnie, by  poważniej zainteresować się używaniem ich w swojej pracy.

Jednak dla osób, dla których omawiane kwestie stanowią nowość, najważniejsza – przynajmniej na początku – będzie możliwość dokładnego i przystępnego zapoznania się z podstawami. I pod tym względem szkolenie Moniki Czaplickiej pozostaje bezkonkurencyjne.

Na koniec pozwolę sobie na małe podsumowanie w postaci zwartego zestawienia plusów i minusów.

Zalety:
  • szeroki zakres omawianych tematów – od zupełnych podstaw do informacji dla zaawansowanych,
  • omówienie poszczególnych ustawień na przykładach,
  • pokazanie narzędzi wspomagających pracę z Facebookiem,
  • unikalne i praktyczne rady dotyczące tworzenia skutecznych kampanii reklamowych.
Wady:
  • prezentowanie niektórych ustawień wyłącznie „na sucho” (gdy prowadząca nie miała gotowych elementów danego typu do promowania),
  • monotonny i niewyraźny sposób mówienia (dotyczy niektórych lekcji),
  • pomylone niektóre slajdy (np. „Świadomość marki” oraz „Promowanie wydarzenia” są zamienione miejscami)  (dostałem informację, że błędy te już zostały poprawione!)
  • problemy techniczne (nie udało mi się odtworzyć szkolenia na Chrome [dot. Windows 10]).

Opis szkolenia z możliwością jego zakupu znajdziecie TUTAJ.


Spodobał Ci się ten wpis? Zapisując się na newsletter, nie przegapisz następnego, a dodatkowo otrzymasz niezobowiązującą zniżkę (50%) na szkolenie on-line.

 


 

Marcin

Właściciel Agencji PR Empemedia, autor książek biznesowych, copywriter.