Nieco inny przewodnik po Barcelonie…

Bolado – zaintrygowała nas wystawa z kolorowymi słodyczami o nazwie Bolado i postanowiliśmy spróbować. Nie byliśmy jednak zachwyceni. Do czego można porównać ten słodycz? Chyba najbliżej mu do naszej waty cukrowej, przy czym cukier ma tu konsystencję kruszącego się ciastka.

Cabify – w Hiszpanii nie ma Ubera, ale istnieje jego odpowiednik: Cabify. Samochód zamówiliśmy na lotnisku poprzez aplikację w telefonie, wpisując adres docelowy. Wybraliśmy auto z fotelikiem samochodowym dla dziecka (opcja Cabify Baby). Po 10 minutach podjechała po nas czarna Kia Optima (większość pojazdów Cabify to właśnie takie samochody). Za przejazd 25 km nocą zapłaciliśmy ok. 30 euro, podczas gdy wg taryfy taksówek koszt szacowany był na 50-60 euro. Opłata została pobrana z karty płatniczej, którą dodałem w aplikacji.

Dla porównania, w dzień opłaty między Cabify i taksówkami byłyby już bardziej wyrównane (poza kosztem kilometra liczy się także czas przejazdu, a ten rośnie, gdy na trasie są korki).  Z wyboru Cabify byliśmy jednak zadowoleni nie tylko ze względu na cenę, ale również dlatego, że nocą przed lotniskiem większość podróżujących musiała odstać swoje w długiej kolejce do taksówek – my mogliśmy cały ten tłum ominąć.

Czerwone światła sygnalizacji – dla kierowcy czerwone światło oznacza, że trzeba zwolnić, wychylić się do przodu i jeśli nic nie jedzie, powoli przejechać przez skrzyżowanie. Dla pieszych czerwone światło właściwie nie oznacza nic, a przynajmniej nic, czym warto by się było przejmować. Dodam, że turyści szybko przejmowali te zasady od miejscowych.

Ensaimada – to rodzaj drożdżówki pochodzącej z Majorki, ale znajdziecie ją praktycznie w każdej barcelońskiej piekarni czy cukierni. Przygotowuje się ją z listkowego ciasta drożdżowego, które dojrzewa przez 12 godzin. Gotowe bułki posypuje się cukrem pudrem. Ensaimada po prostu rozpływa się w ustach. Warto spróbować.

CZYTAJ DALEJ >>>

Marcin

Od kilkunastu lat jestem przedsiębiorcą i piszę o biznesie. Ale nie tylko piszę: także doradzam innym przedsiębiorcom, przeprowadzam szkolenia z marketingu i mediów społecznościowych, prowadzę konta firmowe na Facebooku i Instagramie. Jeśli chcesz wiedzieć, jak mogę pomóc Tobie i Twojej firmie, zapraszam do zakładki Moja oferta

  • Super wpis, nie miałem jeszcze okazji być w Barcelonie, ale też potępiam ludzi noszacych portfel w tylnej kieszeni lub telefon, sami się prosza o nieszczęście, szczególnie w innym kraju o innej kulturze.

    • Jasne, ale myślę, że inna kultura nie ma tu nic do rzeczy, tym bardziej w mieście, do którego ściągają złodzieje z całego świata ☺️ Po prostu trzeba być ostrożnym.