Czy stać Cię na profesjonalne zdjęcia?

Jeśli jesteś dopiero na początku biznesowej drogi, być może szukasz najtańszych, a najlepiej darmowych rozwiązań. W takiej sytuacji wyjście jest jedno – zainteresuj się bankami bezpłatnych zdjęć. Napisałem o nich TUTAJ. Jeśli jednak masz wybór, zdjęcia udostępniane za darmo nie zawsze będą najlepszym rozwiązaniem.

Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że najbardziej profesjonalnie we wszelkich materiałach firmowych, a więc także na stronie internetowej, będą wyglądały zdjęcia wykonane na indywidualne zamówienie i na wyłączność dla konkretnej firmy. Nic zaskakującego? No właśnie, tak się wydaje. Kiedy jednak spojrzymy na strony nawet wielu dużych, a tym bardziej średnich i mniejszych firm, przekonamy się, że ta wiedza nie jest wcale tak bardzo powszechna.

Zdjęcia na stronę internetową: z banku czy od fotografa?

Ba! Zdjęcia z banków zdjęć, a więc takie, które najczęściej były już wykorzystywane w setkach i tysiącach kopii, możemy znaleźć nawet na billboardach i to pomimo, że biorąc pod uwagę budżet takiej kampanii reklamowej, sama sesja zdjęciowa byłaby naprawdę bardzo niewielką częścią kosztów.

O co więc chodzi? Jak to często bywa, bardziej o świadomość, niż o pieniądze. Ktoś w firmie musiałby powiedzieć:

„Słuchajcie, jasne, że w banku zdjęć znajdziemy prawie dowolną fotkę i zapłacimy za nią grosze, ale czy naprawdę chcemy budować unikalny wizerunek za pomocą masowo udostępnianego zdjęcia? Czy naprawdę nie stać nas na coś własnego, co będzie oddawało charakter naszej marki?”

Sensatiano

Firmy często rezygnują z indywidualnych sesji do strony internetowej, ponieważ:

  1. nie wiedzą, że będzie to miało wpływ na wizerunek marki,
  2. zakup zdjęć typu royalty free jest szybszy niż zorganizowanie sesji,
  3. zakup zdjęć jest tańszy niż sesja fotograficzna,
  4. nie mają pomysłu, jak zaprezentować markę.

Właściwie każdy z tych punktów domaga się obszernego rozwinięcia. Ale odpowiem krótko:

Ad.1. Wyobraź sobie, że Coca-Cola i Pepsi kupują zdjęcia w banku zdjęć. Przez przypadek ich sztaby marketingowe wybrały dokładnie te same zdjęcia. Będzie zadyma, prawda? 😉 W Polsce zdarzało, że blogerzy wypominali wydawnictwom (tym dużym) używanie tych samych zdjęć na okładkach wielu książek. Generalnie uznawano to za kompromitację.

Ad. 2. Kupienie czegokolwiek zawsze jest szybsze niż zakup tego, czego potrzebujemy. Jeśli jednak mamy świadomość, że coś jest dla nas ważne (np. samochód czy mieszkanie), zazwyczaj wyboru dokonujemy możliwie starannie. A więc, jeśli chcesz załatwić sprawę zdjęć szybko i byle jak, znaczy, że nie przywiązujesz do niej dużej wagi.

Ad. 3. Kwestia cen jest bardzo dyskusyjna, bo różnice pomiędzy stawkami rozmaitych fotografów mogą być ogromne. W przypadku większej firmy, konieczne będzie wynajęcie profesjonalisty. A w przypadku małej? W wielu przypadkach wykorzystanie zdjęć wykonanych przez ambitnego fotografa-amatora i tak będzie znacznie ciekawsze niż skorzystanie z „gotowców”, a cena może być w takiej sytuacji niska. Mało tego! Jeśli lubisz robić zdjęcia i wykonujesz je na tyle dobrze, że nie musisz się ich wstydzić, sam możesz przygotować sesję dla swojej firmy.

Ad. 4. Brak pomysłu to także duży problem – myśl, rozmawiaj, dyskutuj, inspiruj się rozwiązaniami podpatrzonymi gdzie indziej, zobacz jak wielkie marki prezentują siebie chociażby na Instagramie. Jeśli poświęcisz tematowi trochę czasu, na pewno znajdziesz rozwiązanie odpowiednie dla swojej firmy.

K.Mlek web-5

Autentyczność jest w cenie

Zdjęcia typu royalty free, tak chętnie wybierane przez firmy małe i duże, wyglądają profesjonalnie, ale też zimno i sztucznie, a przez to trudno za ich pomocą oddać charakter Twojej marki. Bardzo łatwo je rozpoznać – nienaganni modele często w idealnych strojach, w których nawet każdy guzik został poddany photoshopowej obróbce, wyglądają nierealnie. Nie trzeba być wnikliwym znawcą tematu by zauważyć, że to nie Twoja firma, nie Twoi pracownicy, że to jakiś blef.

Twoje własne zdjęcia, nawet jeśli nie będą aż tak profesjonalne, mają szansę powiedzieć coś o Twojej firmie, przedstawić ludzi, którzy naprawdę ją tworzą, pokazać miejsca, w którym faktycznie realizowane są zamówienia. Klienci, którzy wchodzą na stronę, naprawdę chcą zobaczyć, z kim mają do czynienia i jak Twoja firma wygląda od środka, a nawet od zaplecza. Zastanów się nad tym, w jaki sposób mógłbyś im to pokazać.

Oczywiście to do Ciebie należy decyzja, czy chcesz wykorzystywać zdjęcia typu royalty free, czy wolisz zdjęcia indywidualne lub z bezpłatnych źródeł. Ja sam, w zależności od sytuacji, korzystam ze wszystkich tych możliwości.

latino.jpg

 

Czas na dowody!

Na koniec napiszę coś, co może zawstydzić niejedną dużą firmę korzystającą z tanich „gotowców”. Jeśli sądzisz, że własna sesja to zbyt duży wysiłek organizacyjny i finansowy, spójrz na zdjęcia dołączone do tego wpisu. Te, które przedstawiają tańczące pary, zostały wykonane dla marki Sensatiano – niedużej firmy produkującej buty ślubne i taneczne na indywidualne zamówienie. Pozostałe, to zdjęcia pisarki, Katarzyny Mlek.

To moje dowody w tej sprawie. Nie trzeba być wielkim koncernem, nie potrzeba kolosalnych budżetów, by wykonać profesjonalne zdjęcia, które będą budowały i wspierały profesjonalny wizerunek Twój lub Twojej firmy. Przede wszystkim potrzeba świadomości, że dziś wizerunek buduje się w dużej mierze właśnie poprzez obrazy. I zamiast nad tym ubolewać, możemy to po prostu wykorzystać.

 

PS. Za zgodę na użycie powyższych zdjęć dziękuję moim Klientom – przy okazji zachęcam do polubienia ich stron na Facebooku:

 

Marcin

Właściciel Agencji PR Empemedia, autor książek biznesowych, copywriter.