Czy przedsiębiorca musi być dobrym mówcą?

DL: Najbardziej uniwersalnym sposobem jest ten, który jest jednocześnie najstarszy – dobre, sumienne przygotowanie do prezentacji. Ale uwaga, przygotowanie to nie jest wyuczenie się całego tekstu na pamięć! Chodzi tutaj o takie przemyślenie tego, co przygotowujemy, by każda część prezentacji była czymś, z czym faktycznie się w pełni utożsamiamy, o czym możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem, czymś co czujemy. I wtedy wchodzimy w taki stan, kiedy wiedząc co chcemy przekazać, konkretne słowa nasuwają się nam same – jak podczas normalnej rozmowy. To stan, który określa się jako „flow” – poczucie swobodnego przepływu – i jest on przeciwieństwem stresu.

MP: Ktoś może mieć ciekawe pomysły na urozmaicenie swojego wystąpienia, ale bać się, że swoją „zbytnią oryginalnością” ośmieszy się. Dlatego pozostaje przy bezpiecznych, sztampowych i nudnych pomysłach. Co byś powiedział takiej osobie?

DL: Przede wszystkim warto sobie zadać pytania – jaki jest cel mojej prezentacji i jakie są specyficzne cechy odbiorców, do których będę ją kierował. Czyli zastanowić się co, komu i po co chcę powiedzieć. I do tego dopiero dopasowujemy techniki użyte w wystąpieniu. Chodzi raczej o użycie tych środków, które będą najlepsze w konkretnej prezentacji dla konkretnych odbiorców, a nie o poruszanie się po linii sztampowość-oryginalność. „Przesadna oryginalność” faktycznie również może zaszkodzić, jeśli jest ona pozbawiona konkretnego celu i ma jedynie szokować. Skupmy się na tym, co chcemy osiągnąć i do tego dobierajmy metody – wtedy będzie dobrze.

MP: Czy od uczestników szkoleń z wystąpień publicznych otrzymujesz jakieś informacje zwrotne na temat korzyści, jakie osiągnęli dzięki Twoim szkoleniom?

DL: Oczywiście, od zwyczajnych informacji o udanych prezentacjach, przez sytuacje gdy komuś udaje się zabłysnąć i stać się rozpoznawalnym w swojej branży, zmienić stanowisko (lub firmę) na lepsze, do sytuacji gdy wart kilkadziesiąt milionów projekt biznesowy firmy ruszył z miejsca, bo w końcu udało się przekonać osoby, które wcześniej protestowały.

MP: Opowiedz o swoim szkoleniu on-line. Ile lekcji ma cały kurs, ile czasu trwa, co go wyróżnia?

DL: Szkolenie Urodzony Mówca to całe moje praktyczne know-how dotyczące skutecznych, działających technik wystąpień publicznych. Nie ma tu wypełniaczy, tylko 100% przydatnej wiedzy. Jest to 13 nagrań, łącznie prawie 4 godziny oraz dwa e-booki, w ramach bonusu uzupełniane jeszcze konsultacjami.

MP: Czy uważasz, że szkolenie internetowe, a więc samodzielna nauka w domu, to dobry pomysł, aby nauczyć się wystąpień publicznych – czyli wystąpień, podkreślmy to, przed innymi ludźmi?

DL: Tak, ponieważ szkolenie w formie online ma jedną bardzo ważną zaletę – można je powtarzać wiele razy, aż będziemy mieli pewność że opanowaliśmy daną technikę do perfekcji. Na szkoleniu stacjonarnym, jeśli podczas omawiania danej metody na chwilę się rozproszymy, to ta wiedza zazwyczaj już nam przepada. Tutaj każdą technikę możemy powtarzać do upadłego. A jeżeli potrzebujemy informacji zwrotnej, to również jej udzielę – w ramach bonusowych konsultacji.

MP: Dziękuję za rozmowę. 

Marcin

Moja specjalność to zarządzanie i marketing w małych i średnich firmach, ze szczególnym uwzględnieniem public relations, social mediów oraz budowania reputacji w internecie. Moja firma: Empemedia.pl. Moje książki - zerknij tutaj!